pic1

Notatki z podróży

Architekci nie róbcie zdjęć, rysujcie. Szkic pozostaje wyryty w umyśle.

Le Corbusier

Notatki z podróży prowadzę od kilkudziesięciu lat. Nie są zbiorem profesjonalnym ujętym przemyślaną metodą, wytyczonym celem. Różne szkicowniki, kartki, formaty, różne narzędzia; próby odnotowania widzianego, wyrażenia nastroju, zapamiętania, zespolenia. Rysunki bardzo szybkie, niekiedy kilkusekundowe, wykonywane w różnych sytuacjach, także w ruchu: z lecącego samolotu, jadącego autokaru, pociągu, samochodu, płynącego statku, kajaku, w czasie spaceru.

Użyte narzędzie ma wpływ na zewnętrzną formę notatki: inaczej „rysuje” cienki pisak, inaczej gruby flamaster, inaczej kubuś, inaczej pisak rozpuszczalny podmalowany akwarelą, inaczej czysta akwarela, inaczej pisak + kredka, inaczej piórko, inaczej pędzel + tusz itp. Lubię kolor, którym – kilkoma maźnięciami, akwarelą lub kredką  – uzupełniam notatkę na miejscu lub na najbliższym postoju. Uczestnik wspólnych podróży, Piotr Namysł, ten drugi sposób notowania, półżartem, półserio określa jako manipulację.

Z konieczności katalog zawiera jedynie ułamkowe wycinki z danej serii notatek. Zdarzają się dni w podróży, kiedy kilkanaście karteczek pod rząd zostaje zapisanych. Taką dniówkę przedstawia  Monte Casino z 22.10.2000r.

Postać – rysuje ją w różnych okolicznościach, na spacerze, w kajaku, na warsztatach studenckich, przy stole konferencyjnym i biesiadnym, na plaży – kilka takich amatorskich próbek znajduje się w katalogu.

Prezentacja? Zdawało się, że pokazanie wielu podróży (trwających już 55 lat) nawet jeżeli będą ilustrowane kilkoma notatkami, będzie lepsze niż prezentacja np. jednej, z pełnym zestawem notatek liczącym przeciętnie kilkadziesiąt szkiców.